Poznań Business RunPoland Business Run

Technika małych kroków

Pamiętacie jeszcze, jak to było w szkole? Nauczyciel od początku roku straszył testem na koniec semestru, a w międzyczasie serwował kartkówki sprawdzające małe fragmenty naszej wiedzy. Tylko co ta sytuacja ma wspólnego z trenowaniem? Bardzo dużo! Można tę strategię nazwać techniką małych kroków, a ta jak najbardziej sprawdza się również w bieganiu.

Jeśli chodzi o bieganie – w porównaniu do wspomnień ze „szkolnej ławy” i nauki jest jeszcze jedna drobna różnica – trenujemy ZAWSZE pilnie i nigdy nie zgłaszamy nieprzygotowania! Co ważne – nie zostawiamy też przygotowań na ostatnią chwilę (kto z nas nie zaczynał uczenia się do sprawdzianu na kilka godzin przed godziną zero?), czyli tuż przed samym biegiem, w którym startujemy. Dlaczego? Jest to najprostsza droga do skazania się na niepotrzebne kłopoty ze zdrowiem i związane z tym wizyty u lekarzy i fizjoterapeutów.

Jakie są więc te „małe kroki”, które służyć nam mają do osiągnięcia konkretnego celu? Na przykład zawody na krótszych dystansach! To nie tylko dobra okazja do przetestowania naszych rosnących możliwości, ale też cudowne medale, które z wielką przyjemnością się kolekcjonuje. To również nowe przyjaźnie, które nawiązuje się na trasie, na starcie czy na mecie, a także emocje i niezapomniane wrażenia uwiecznione na zdjęciach. Nie wspomnę już o wylanym pocie, krwi i bardzo często łzach;)

Najważniejsze jednak jest zdobywanie doświadczenia. Każde zawody to krok w przód. Żaden, nawet najcięższy trening nie da nam tych emocji, które czuje się, będąc częścią rozentuzjazmowanego tłumu. W naszych głowach wytwarza się wtedy nietypowa chemia, wzrasta poziom adrenaliny i razem z nimi galopuje poziom motywacji. Wszystko to, co dzieje się po strzale zawiadamiającym o starcie, składa się na elementy budujące nas jako dojrzałych biegaczy. Czyli jakich? Takich, którzy:

  • nie zapominają się i nie biegną zbyt szybko na samym początku,

  • mają dobry plan na cały bieg,

  • są wzorem wysokiej kultury (nie śmiecimy!),

  • uśmiechają się od ucha do ucha,

  • przybijają piątki z kibicami ;)

Pamiętajcie, że starty w różnych innych zawodach warto potraktować jako przygotowanie i najlepszy trening przed naszym docelowym biegiem w sezonie. Jest to też idealne pole do testowania:

  • nowego sprzętu,

  • nowych taktyk rozkładania sił,

  • różnych sposobów na odżywianie i nawadnianie się – przed, w trakcie i po wysiłku.

Ale ważne ostrzeżenie! Skończcie te testy na tydzień przed najważniejszym dla Was startem i nie bierzecie już udziału w żadnych zawodach. Dodatkowo zmniejszajcie powoli objętości treningowe. Organizm musi być na „głodzie", a wtedy z pewnością zawalczycie o życiówkę.

Marek Wnęk

Marek Wnęk

Biegacz- Poland Business Run

Barista i biegacz. Obecnie stacjonuję w Barcelonie. Bieganiem po górach zaraziłem się pod koniec 2015 roku. Zawsze kręciło mnie stawianie sobie ambitnych celów. Strach przed nieznanym jest najlepszą motywacją. Ukończyłem już kilka ultramaratonów górskich i blisko 10 maratonów ulicznych. Cały czas szukam inspiracji do kolejnych!

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności.

Klikając "Kontynuuj" poniżej potwierdzasz, że zapoznałeś się z powyższą informacją.